Nabożeństwo na Bukowej - 26.08.2007

Na polanę na stoku Bukowej w Wiśle prowadzi kilka dróg, choć żadna nie jest oznaczonym szlakiem górskim. Mieszkańcy Wisły znają te drogi. Kiedyś w tajemnicy udawali się tam na leśne nabożeństwa, współcześnie przynajmniej raz w roku spotykają się tam dla wspomnienia chwalebnej historii z lat 1654 – 1782. W niedzielę 26 sierpnia 2007 odbyło się tam kolejne nabożeństwo. Oprócz mieszkańców Wisły były też osoby z okolicznych miejscowości, a nawet goście z Wielkiej Brytanii.
Aby dotrzeć na miejsce trzeba było dojechać do końca ulicy Bukowej, której najbardziej znanym mieszkańcem jest Adam Małysz. Następnie pozostało już tylko pieszo podejść lekko w górę. Spacer trwa około dwadzieścia minut. Przyjezdni nie mogli się zgubić. Wystarczało iść za innymi. Dla pewności na jednym z rozwidleń umieszczono prowizorycznie oznaczenie. Kilkadziesiąt metrów dalej słychać już było za drzewami przygotowującą się miejscową orkiestrę dętą. Jeszcze tylko zejście po leśnych schodach i wśród wysokich drzew pojawia się opadająca dość znacznie w dół, oświetlona słońcem polana. Na dole tuż przed pierwszymi drzewami widać pamiątkowy ołtarz postawiony w XX wieku.
Nabożeństwo odprawili: ks. Zdzisław Sztwiertnia z Wisły Jawornika, który wygłosił też kazanie i ks. Marek Michalik z Wisły Centrum. Do pieśni akompaniowała orkiestra dęta z Wisły, śpiewał chór parafialny z Wisły.

Obóz językowy - dziecięcy - 07-16.08.2007

W dniach 7-16 sierpnia odbył się drugi turnus obozu języka angielskiego „Jawornik English Camp” w Domu Gościnnym Parafii Ewangelicko - Augsburskiej w Wiśle - Jaworniku. W obozie wzięło udział 51 dzieci w wieku 8 - 13 lat, 18 amerykańskich nauczycieli z organizacji Most Ministries oraz 10 polskich opiekunów. Każdego ranka grupa polskich i amerykańskich opiekunów spotykała się na porannej społeczności, by studiować Słowo Boże, a także, by omówić wszystko to, co miało się tego dnia wydarzyć. Później wszyscy spotykaliśmy się na śniadaniu. Przed posiłkiem śpiewaliśmy dziękczynne pieśni, których uczyliśmy się w miarę upływu dni. Czas na jadalni nie był tylko wykorzystywany do tego, żeby jeść, ale także aby rozmawiać z amerykanami, uczyć się nowych słówek (zwłaszcza dotyczących jedzenia, nakrycia itp.), ale także uczyć ich polskich słówek. Po śniadaniu chwilka na umycie zębów i wysprzątanie pokoi, dlatego że podczas spotkania w kaplicy przez pokoje przechodziła kontrola czystości.
Spotkanie w kaplicy rozpoczynaliśmy wspólnym śpiewem polskich, angielskich, a także tzw. CRAZY SONGS czyli zwariowanych, szalonych, a zarazem śmiesznych piosenek. Był także czas na słuchanie historii biblijnych, uczenie się wersetów biblijnych (po angielsku oczywiście), a także sprawdzenie wiadomości z lekcji biblijnej. Po krótkiej przerwie każda z 8 grup spotykała się ze swoim polskim i amerykańskim opiekunem w wyznaczonym miejscu.
Tam studiowali Boże Słowo, uczyli się słówek i zwrotów poprzez zabawę i nie tylko. Czas mijał tak szybko, że już pora na obiad, a potem popołudniowa siesta i kolejne zajęcia: Art&Crafts (sztuka, zajęcia twórcze, podczas których robiliśmy wiele ciekawych rzeczy z koralików, nici, patyczków itp.), Sports (nauka sportów
amerykańskich), Games (gry i zabawy). Po wykańczających popołudniowych zajęciach pora na kolejny posiłek. Wieczorne zajęcia to m. in.: olimpiady, ogniska, film, a także gra capture the flag. Dzień kończyliśmy spotkaniem w kaplicy, aby podziękować Bogu za prowadzenie i błogosławieństwo przez cały dzień. W całym budynku obowiązywała cisza nocna, a za jej nieprzestrzeganie poszczególne pokoje dostawały mniejszą ilość punktów, co nie wyszło im na dobre. Punkty za porządek w pokoju i cisze nocną zostały zsumowane i pierwsze trzy miejsca otrzymały nagrody.
Nikt nie chciał się żegnać, nikt nie chciał wyjeżdżać, ale czas obozu dobiegł końca. Opuściliśmy to miejsce z nadzieją, że wrócimy tu za rok. Chcemy podziękować wszystkim tym, którzy przyczynili się do zorganizowania i przeprowadzenia tego obozu.
Dziękujemy Amerykanom, polskim opiekunom, a także personelowi Domu Gościnnego.

Obóz językowy - młodzieżowy - 21-30.07.2007

W dniach 21 – 30 lipca w Domu Gościnnym Parafii Ewangelicko – Augsburskiej w Wiśle Jaworniku odbywał się obóz „Jawornik English Camp” dla uczniów gimnazjum. 33 gimnazjalistów przybyło do Jawornika, by tam, przez 10 dni poznawać język angielski, studiować Boże Słowo, nawiązywać nowe znajomości i spędzić czas łącząc ze sobą przyjemne z pożytecznym – ciekawe zajęcia, zabawy i naukę języka angielskiego. Obóz nie mógłby się odbyć bez nauczycieli – 12 opiekunów ze Stanów Zjednoczonych oraz 6 z Polski pozwoliło nam, uczestnikom przeżyć jedne z najpiękniejszych 10 dni w naszym życiu.
Każdego dnia, po śniadaniu spotykaliśmy się w kaplicy, by śpiewać piosenki na Bożą chwałę, słuchaliśmy także rozważania pastora z USA. Potem udawaliśmy się do grup (1 zaawansowana, 2 średnio – zaawansowane i 1 początkująca), w których analizowaliśmy historie biblijne i poznawaliśmy nowe słowa, zwroty, amerykańską kulturę. Następnie po obiedzie mieliśmy czas wolny. Graliśmy w siatkówkę, inni szli do sklepu zrobić zakupy. Kolejnymi częściami dnia były warsztaty: sportowe, artystyczne i teatralne. Mogliśmy doskonalić nasze umiejętności w różnych grach, zabawach, robiliśmy ciekawe przedmioty (skrzynka na skarby, piniata – wielki balon, do którego wrzuca się cukierki, zalepia masą i dekoruje, by potem rozbić ją kijem i delektować się słodyczami).
Także przygotowywaliśmy przedstawienia (narodziny Jezusa i chodzenie po wodzie), by później je wystawić przed wszystkimi obozowiczami.
Wieczorem mieliśmy wiele interesujących, wszelakich zajęć: zabawy integracyjne w grupach, mini igrzyska olimpijskie, wieczór hawajski, meksykańską zabawę, „Talent Show – Polish Idol” oraz Worship night. Czas płynął bardzo szybko i wieczorem kładliśmy się spać. Czasami wrażeń było tak wiele, że niektórzy mieli problem z zachowywaniem się cicho w nocy.
Obóz był kapitalnym doświadczeniem. Nie było takiej osoby, która chciałaby wyjeżdżać. Niestety, wszystko co dobre, szybko się kończy. Pozostaje tylko nadzieja, że za rok obóz zostanie ponownie zorganizowany, w równie wspaniałej atmosferze.
Z tego miejsca dziękujemy opiekunom, Amerykanom, personelowi Domu Gościnnego za to, że się nami zajmowali, sprawili, że przez 10 dni nie mieliśmy czasu na nudę i mamy co wspominać do następnego obozu.

Radość niedzielnego popołudnia - 19.08.2007

Radość ową dane nam było przeżywać 19 sierpnia podczas spotkania kobiet z Jawornika z kobietami z bielskiej parafii, które przybyły do Jawornika na nasze zaproszenie. Swoja obecnością zaszczycił nas również ks. Bp Paweł Anweiler oraz student Chat-u Karol Długosz odbywający w Bielsku praktykę studencką. Mieliśmy nadzieję, że ten niezwykły czas z Bogiem i ze sobą nawzajem spędzimy w plenerze. Płonące drwa zapowiadały smaczne grillowanie, ale ciemne, burzowe chmury sunące po niebie od strony Stożka i Soszowa zwiastowały inny scenariusz. Przyjacielskie rozmowy podczas spożywania wybornego żurku, a następnie przy kawie i cieście nie trwały długo. Burza, wichura i strugi deszczu przepędziły nas do stołówki Domu Gościnnego, ale nie zakłóciły radości ze wspólnego uwielbiania Boga w pieśniach oraz możliwości nawiązywania bliższych kontaktów.
Korzystając z obecności na naszym spotkaniu gości z Sopotu mieliśmy okazję zgłębić wiedzę na temat sopockiej parafii, w której oprócz bpa Michała Warczyńskiego duszpasterska posługę sprawuje wiślanin ks. Krzysztof Cieślar. Przy suto zastawionych stołach, na których nie zabrakło miedzy innymi zasmażanej kapusty ze szpyrkami i smażonych kaszaków przygotowanych według góralskich receptur, dalej toczyły się przyjacielskie pogawędki. Hasło „Szukajcie przyjaciół, gdzie pieśni śpiewają, bowiem źli ludzie pieśni nie znają” zmobilizowało nas do wyrażania pieśniami wdzięczności Wszechmocnemu za Jego wielką miłość oraz wskazywanie każdemu z nas właściwych dróg prowadzących przez doczesność do wieczności. Gospodarze spotkania ks. Zdzisław Sztwiertnia z małżonką zaśpiewali w duecie pieśń „Ja nie narzekam”. Mając na uwadze fakt, że 2007 rok to „Rok pieśni i liturgii ewangelickiej” oraz kierując się słowami „Kto śpiewa, podwójnie się modli” wysłuchaliśmy na zakończenie „Modlitwę” Okudżawy w solowym wykonaniu naszej pastorowej Ewy Sztwiertni, wyrażając w ten sposób naszą radość za darowany nam dobry czas wspólnie spędzony u stóp Zbawiciela.
Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do przygotowania tego przemiłego spotkania zaprzyjaźnionych Kół Kobiet.

Konferencja duchownych - 25-27.06.2007

W dniach 25-27 czerwca 2007 r. w Wiśle Jaworniku odbyła się coroczna Ogólnopolska Konferencja Duchownych Kościoła Ewangelicko - Augsburskiego.

W poniedziałkowy wieczór odbyło się Walne Zgromadzenie Stowarzyszenia Księży i Katechetów.

W ramach Konferencji w różny sposób omawiany jest temat roku 2007 – pieśń i liturgia. Referat „Ecclesia cantans – śpiew znamieniem duchowości ewangelickiej wygłosił Paweł Hruszwicki. Z kolei ks. Adam Malina i ks. Grzegorz Giemza swoje wystąpienie zatytuowali „Jeden Kościół – jedno nabożeństwo – jedność i różnorodność liturgii Kościoła”. Odbyły się też warsztaty i spotkania w grupach poświęcone pracy z chórami parafialnymi, roli pieśni w duszpasterstwie, organizowaniu nabożeństw młodzieżowych, ćwiczeniom śpiewu liturgicznego, możliwościom kreowania liturgii nabożeństwa w oparciu o "Śpiewnik ewangelicki".

Drugi dzień obrad poświęcony był omówieniu bezpieczeństwa przeciwpożarowego obiektów sakralnych, o którym mówił st. bryg. Jacek Piechocki z Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej. Duchowni dyskutowali też o zmianach w Funduszu Socjalnym Kościoła.

Nie zabrakło też czasu na miłe spotkanie wieczorem przy ognisku w towarzystwie miejscowej Grupy Wańcy, która kultywuje kulinarne i śpiewacze beskidzkie tradycje ludowe.

Wycieczka do Wrocławia - 28.06.2007

28 czerwca 2007r. we wczesnych godzinach rannych liczna grupa parafian z Wisły Jawornika (50 osób) wyruszyła na wycieczkę do stolicy Dolnego Śląska- Wrocławia. Podróż umilał nam bardzo dobrze przygotowany do swej roli „pilot” wycieczki – Zbyszek Czyż, który nie tylko przedstawił charakterystykę miasta-celu naszej wyprawy, ale także rozweselał dowcipami i zabawnymi anegdotami.
Zwiedzanie miasta rozpoczęliśmy od niewątpliwej atrakcji kulturalnej, jaką jest Panorama Racławicka – gigantyczna rotunda, w której mieści się panoramiczny obraz przedstawiający bitwę pod Racławicami z 4 kwietnia 1794r.
Duże wrażenie zrobił również widok na miasto z wieży katedry. Nieprzypadkowo Wrocław określa się najbardziej zielonym miastem Polski, gdyż mogliśmy się o tym przekonać spacerując po Ogrodzie Botanicznym, w którym rośnie ponad 350 gatunków drzew
i kwiatów. Posiada on piękną ekspozycję kwietną, oranżerię i największą w kraju kaktusiarnię. Niemniej wspaniałym miejscem, zwłaszcza dla miłośników flory, a takich wśród wycieczkowiczów było wielu, okazał się oryginalny Ogród Japoński, zaprojektowany
i utrzymywany zgodnie z zasadami sztuki ogrodniczej.
Wspomnę również o spacerze po urokliwej wrocławskiej Starówce, gdzie mieliśmy możliwość zetknąć się z ciekawą renesansową architekturą, z licznymi odrestaurowanymi kamieniczkami okalającymi Rynek oraz Ratusz. Tuż obok znajduje się Kościół Garnizonowy (jak się dowiedzieliśmy podczas zwiedzania, dawniej należący do Kościoła Ewangelickiego), a przed nim pomnik Dietricha Boenhoffera (ewangelickiego duchownego, zamordowanego
w czasie II wojny światowej).
Po mieście oprowadzał nas przewodnik, a jednocześnie parafianin tutejszego ewangelickiego kościoła Miłosierdzia Bożego – pan Arkadiusz Felkle. W interesujący sposób przybliżył nam nie tylko historię miasta, ale także burzliwe dzieje protestanckich kościołów we Wrocławiu.
Wspomniana parafia, w której zostaliśmy życzliwie przywitani i zaproszeni na poczęstunek, mieści się w znanej Dzielnicy Czterech Świątyń, zamieszkiwanej ze współpracującymi
ze sobą ewangelikami, prawosławnymi, katolikami oraz Żydami.
Nasz pobyt był z pewnością pełnym wrażeń, intensywnie przeżytym czasem i dzięki organizatorowi wycieczki, księdzu Zdzisławowi Sztwiertni mogliśmy obejrzeć miasto, będące do dziś ośrodkiem wielowyznaniowym, otwartym na różnorodność kulturową, czego przykładem jest dzielnica wzajemnego szacunku czterech kultur.
Na zakończenie podzielę się jeszcze jednym spostrzeżeniem – nasza wyprawa miała oprócz celów poznawczych czy turystycznych także charakter integracyjno-towarzyski
i, miejmy nadzieję, już wkrótce uda się zorganizować kolejną, równie udaną, wycieczkę.

Uczestniczka – M.B.

Święto parafialne - Piknik rodzinny - 24.06.2007

Z okazji zakończenia roku szkolnego 24 czerwca w parafii w Wiśle Jaworniku odbyło się ,myślę, że można użyć określenia – Święto Parafialne.
Uroczystość składała się z dwóch części: nabożeństwa według liturgii młodzieżowej oraz popołudniowego pikniku. W czasie nabożeństwa kazanie wygłosił proboszcz ks. Zdzisław Sztwiertnia, a oprawę muzyczną zapewnił chór młodzieżowy i chórek dziecięcy, który zaprezentował kilka pieśni. Po raz pierwszy wykorzystane zostały nowo zakupione ekrany,
na których wyświetlano słowa śpiewanych pieśni, a nawet teksty liturgiczne.
Program popołudniowy był mniej oficjalny. Parafianie spotkali się na placu zabaw, gdzie rozpoczęło się wielkie grillowanie. Nie zabrakło różnych smakołyków przyniesionych przez uczestników. Rozpoczęły się gry i zabawy, w których brali udział zarówno najmłodsi, jak i ci nieco starsi. Młodzież sprawdzała swe umiejętności podczas gry w siatkówkę. Natomiast dla dzieci przygotowano atrakcję w postaci nadmuchanego zamku, gdzie maluchy mogły dać upust swym niewyczerpanym pokładom energii. Niemniej interesującym punktem programu był występ clownów, rozśmieszających wszystkich swoimi sztuczkami i zabawnymi scenkami.
W trakcie pikniku można było również obejrzeć przywieziony z Dzięgielowa przez Tomka Niemczyka ( jednego z organizatorów spotkania) – Bibliobus. W jego wnętrzu znajdowała się wystawa poświęcona Biblii. Zebrane eksponaty, materiały, broszury ukazywały dzieje Słowa Bożego. Jest to z pewnością ciekawa forma propagowania wiedzy o Piśmie Świętym, godna polecenia.
Sprzyjająca atmosfera oraz pogoda sprawiły, że ostatni uczestnicy opuszczali piknik ok. godz. 20. W spotkaniu wzięło udział ponad 100 osób, co świadczy o tym, że taka forma wspólnego spędzania czasu warta jest kontynuowania również w następnych latach.
A zatem zapraszamy za rok.

M.B.

Spotkanie z misjonarką - 13.06.2007

W dniu 13 czerwca 2007r. w Parafii w Wiśle Jaworniku odbyło się spotkanie
z misjonarką z Mali – Gosią Nawrocką. Od 13 lat mieszka w Gao-miejscowości najdalej położonej w głąb Sahary. Tam wraz ze swoim mężem Ibrahimem, który jest pastorem, prowadzi pracę ewangelizacyjną wśród pustynnego ludu Tuaregów. Gosia, współpracując
z Biblijnym Stowarzyszeniem Misyjnym, kilkakrotnie odwiedzała już nasz zbór. Tym razem przyjechała do Polski tylko ze swoimi córeczkami- Yemimką i Lidią. Ibrahim pozostał
w Gao.
W czasie spotkania wygłosiła bardzo ciekawy odczyt na temat duchowych relacji
w rodzinie. Swoje przemyślenia przedstawiła w oparciu o List do Efezjan oraz Księgę Estery. Wskazując na zasadnicze biblijne zalecenia dotyczące małżeństwa, takie jak posłuszeństwo, uległość żony, ale też odpowiedzialność i przede wszystkim wzajemna miłość małżonków, odwołała się do własnych doświadczeń kulturowych. Wraz z Ibrahimem – rodowitym Malijczykiem, pochodzącym z plemienia Tuaregów, niejednokrotnie musieli pokonać różnego rodzaju bariery wynikające z różnic kulturowych.
Gosia opowiedziała również o trudnym życiu chrześcijan, a zwłaszcza nawróconych kobiet,
w świecie muzułmańskim. W tej kulturze pozycja kobiety znaczy niewiele, jej los zależy przede wszystkim od mężczyzn – najpierw ojca, potem męża. Jedynie wiara i zerwanie
z tradycją islamu sprawia, że życie, jego jakość, może ulec diametralnej zmianie.
Te spostrzeżenia dotyczące kondycji współczesnej rodziny mają wymiar uniwersalny, gdyż ukazują, iż tylko bliska duchowa relacja oparta na Bożym fundamencie daje gwarancję budowania szczęśliwego związku dwojga ludzi.

Tekst wygłoszony przez Gosię na spotkaniu znajdziecie tutaj

M.B.

Wycieczka konfirmantów na Słowację - 07-09.06.2007

W dniach 7-9 czerwca odbyła się wycieczka tegorocznych konfirmantów na Słowację. Grupą 11 konfirmantów wraz z trzema opiekunami udaliśmy się na Słowację.
Pierwszym punktem naszego zwiedzania był Zamek Orawski. Jest on jedną z najwspanialszych pamiątek budownictwa zamkowego i jedną z najbardziej poszukiwanych pamiątek kulturalnych Słowacji. Zamek Orawski wznosi się 112m nad poziomem rzeki Orawy i majestatycznie góruje nad wsią Oravsky Podzamok. Następnie udaliśmy się do Demianowskiej Jaskini Wolności. Jaskinia leży w Dolinie Demianowskiej na południe od liptowskiego Mikulasza. Odznacza się przepiękną kolorystyką nacieków i niepowtarzalnością ich kształtów. W skalnych wodospadach błyszczą różne odcienie, żółci, czerni oraz koloru pomarańczowego. Następnie pojechaliśmy do Liptowskiego Mikulasza gdzie mieliśmy okazję wejść do Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego i pooglądać go od wewnątrz. Potem udaliśmy się do Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Svicie, która była naszą bazą noclegową. Następnego dnia zasiedliśmy wspólnie do śniadania które przygotowaliśmy sami i potem udaliśmy się do Doliny Łomnickiej, która znajduje się pod szczytem Łomnicy. W dolnej części doliny na wysokości 1751m n.p.m. znajduje się Łomnicki Staw, który bardzo nam się spodobał. Wyprawa była dosyć długa i męcząca ale warto było pooglądać te piękne widoki popodziwiać kreatywność pana Boga. W drodze powrotnej zjechaliśmy kolejką linową i następnie udaliśmy się do Szczyrbskiego Plesa gdzie znajduje się znany ośrodek narciarstwa zimowego i malownicze Jezioro Szczyrbskie, drugie co do wielkości w słowackich Tatrach. Potem powróciliśmy do Svitu, poszliśmy na obiado-kolację i na basen, który znajdował się zaraz obok Parafii. Trzeciego i ostatniego dnia udaliśmy się do AquaCity w Popradzie i tam świetnie się bawiliśmy. W drodze powrotnej wstąpiliśmy do miejscowości Święty Krzyż na środkowym Liptowie gdzie znajduje się drewniany ewangelicki Kościół artykularny zbudowany przez Józefa Langa, pochodzi z 1729r. Należy do największych drewnianych budowli na Słowacji ale również i w Europie Środkowej.
Były to bardzo udane i dobrze zorganizowane dni. Pan Bóg sprawił iż przez cały nasz pobyt na Słowacji świeciło słonko i było naprawdę przyjemnie. Wszyscy mile będziemy wspominać ten wspólnie spędzony czas na Słowacji. I chcieliśmy podziękować wszystkim którzy przyczynili się do naszego wyjazdu.
Natalia Cieślar

Pamiątka założenia - 06.05.2007

W dniu 6 maja 2007 roku Parafia Ewangelicko – Augsburska w Wiśle Jaworniku przeżywała pamiątkę poświęcenia świątyni. Przybyli na tę uroczystość goście oraz parafianie zostali powitani serdecznymi słowami i modlitwą przez proboszcza ks. Zdzisława Sztwiertnię. Wielu ludziom wielkiego serca należy się podziękowanie za to, że przyczynili się 21 lat temu do powstania kaplicy, która służy zborownikom i przyjezdnym. Dzięki temu miejscu można skupić się nie tylko na modlitwie, dziękując Bogu za każdy darowany z łaski dzień, ale także słuchając i rozważając Słowo Boże. Tu również odbywają się kwartalne spotkania dla kobiet i małżeństw, konferencje misyjne czy szkoleniowe dla nauczycieli szkółek niedzielnych. Natomiast w okresie wakacyjnym korzystają z kaplicy również uczestnicy wczasów rodzinnych, świąteczno-noworocznych, obozów dziecięcych i młodzieżowych.
Warto sobie przypomnieć, jaką rolę odgrywa kościół w naszym życiu lub w życiu tych, którzy przybywają do Jawornika tylko na chwilę, by wspomnieć słowa apostoła Pawła – „I trwali w nauce apostolskiej i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach.” Dz. 2,42.
Niezastąpione są modlitwy o to, aby tradycja pamiątki założenia świątyni stała się czynnikiem integrującym społeczność ewangelicką i wpajającym świadomość przynależności wyznaniowej.
Niewątpliwie o kontynuacji tradycji świadczą występy chórów działających w parafii, a reprezentujących różne pokolenia. W pieśniach uwielbili
i podziękowali Bogu za dotychczasowe błogosławieństwa: parafialny chór oraz młodzieżowa grupa wokalna. A kazanie wygłosił zaproszony na uroczystość biskup Mieczysław Cieślar.
Nie obyło się bez bardzo smacznych kołaczy przygotowanych jak co roku przez parafianki z Koła Pań.

Dni Skupienia Konfirmantów - 11-13.05.2007

W dniach 11-13 maja odbyło się w Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Istebnej zgrupowanie dla tegorocznych konfirmantów z Jawornika. Celem wycieczki było przygotowanie do konfirmacji.
O godz. 17.00 udaliśmy się do Istebnej. Tam zostaliśmy serdecznie przywitani przez proboszcza Parafii w Istebnej, ks. Alfreda Stańka. Następnie wspólnie z naszym opiekunem, ks. Zdzisławem Sztwiertnią zasiedliśmy do kolacji. Po kolacji odbyło się spotkanie prowadzone przez ks. Sztwiertnię, na temat przeżywania uroczystości konfirmacji, był również czas na wspólne uwielbianie naszego Pana poprzez śpiew. Zgodnie z planem po spotkaniu miała nastąpić cisza nocna, a więc wszyscy udali się do swoich pokoi i próbowali zasnąć.
Pobudka była o godz. 8.00,ale jak się okazało wielu z nas już przed 8.00 było na nogach i wykorzystywało wolny czas na naukę pytań konfirmacyjnych, gdyż podczas zgrupowania mieliśmy możliwość zdawania pytań. Po śniadaniu mieliśmy chwilę czasu wolnego. Kolejnym punktem programu było spotkanie prowadzone przez ks. Stańka na temat czym jest dla nas konfirmacja. Był także czas wspólnego śpiewu. Po pewnym czasie dołączyli do nas konfirmanci z Istebnej. Później zostaliśmy podzieleni na grupy i otrzymaliśmy pytania, które mieliśmy rozważyć w tych grupach. Był to czas, w którym każdy mógł powiedzieć, czym dla niego jest konfirmacja i jak sobie wyobraża swoją rolę w kościele po niej. Po obiedzie wybraliśmy się na Złoty Groń. Po powrocie wysłuchaliśmy wykładu poprowadzonego przez pana Zbigniewa Kłapę – pracownika MED.-u. Po kolacji był ciąg dalszy wykładu .Następnie mieliśmy spotkanie organizacyjne, podczas którego ustalaliśmy sprawy dotyczące konfirmacji i egzaminu. Zadawaliśmy dużo nurtujących nas pytań, począwszy od pytań ,które były dosyć oczywiste, a kończąc na tych, które były bardzo istotne. Później wszyscy poszliśmy do swoich pokoi – była to już ostatnia noc naszej wycieczki, także wydawałoby się, że nikt nie będzie spał, ale nie było z nami większych problemów i w miarę szybko zasnęliśmy.
Pobudka była o zwykłej porze, następnie śniadanie a potem nabożeństwo. Nasze zgrupowanie zakończyło się wyśmienitym obiadem, poczym przyjechały po nas samochody i wróciliśmy wszyscy bezpiecznie do domów.
Były to bardzo udane i wyjątkowe dni, które będziemy z pewnością mile wspominać. Chciałyśmy serdecznie podziękować w imieniu wszystkich tegorocznych konfirmantów, przede wszystkim Bogu, za możliwość wyjazdu i za błogosławieństwo na ten cały czas spędzony w Istebnej. Dziękujemy ks. Sztwiertni za zorganizowanie wyjazdu, naszej Parafii za pokrycie kosztów oraz radnym i rodzicom, którzy przyczynili się do naszego wyjazdu, a także Parafii w Istebnej za gościnność i miłą atmosferę.

Natalia Cieślar i Patrycja Czyż

Koncert chóru z Mostów - 22.04.2007

W dniu 22 kwietnia 2007 roku w Parafii Ewangelickiej w Wiśle Jaworniku
na niedzielnym nabożeństwie wystąpił chór mieszany z Mostów koło Jabłonkowa. Zespół, liczący średnio 40 członków, wykonuje utwory klasyczne, świeckie, ludowe, a także sakralne. Śpiewa przede wszystkim po polsku, jak również w języku czeskim, słowackim, włoskim czy po łacinie.
Na początku koncertu zaśpiewano utwory – „Alleluja” oraz „Czego chcesz od nas, Panie”. Kompozytorem obu jest J.Świder. Autorem kolejnego dzieła wykonanego przez chór okazał się zaolzianin, profesor Stanisław Bogunia, którego kontakt z beskidzką górską przyrodą stał się inspiracją do napisania wspomnianej „Mszy wielkanocnej”. Reżim komunistyczny nie zezwolił na wystawienie tego repertuaru, dopiero w latach 90-tych po raz pierwszy został włączony do programu muzycznego zespołu „Przełęcz”. Utwór ten
nie schodzi z repertuaru już przez 14 sezonów, i w poprzednich latach był gorąco oklaskiwany zarówno na krajowych, jak i zagranicznych wyjazdach. Informacje na temat chóru przekazał konferansjer. On również przedstawił głównych solistów – Elwirę Zwyrtek i Władysława Czepca oraz zapowiedział ostatnie dzieło wykonane na zakończenie koncertu, a zaśpiewane w języku czeskim zatytułowane „Modlitwa”.

Podczas nabożeństwa odbył się również chrzest Tymoteusza Szalbóta. Pastor Zdzisław Sztwiertnia odniósł się do fragmentu Ewangelii św. Marka o przyjściu Jezusa
do dzieci: „…objął je i błogosławił, układając na nie ręce”, wskazując jednocześnie na to,
że chrzest to nie nasza deklaracja, ale pierwsze wyjście Boga w stronę człowieka.
To pierwsze spotkanie, opisane w Ewangelii, gdy Jezus mówi: ”Nie zabraniajcie dzieciom przychodzić do mnie”, wyraża niezwykłą miłość i dbałość o każdego człowieka.

Spektakl "Golgota" - 05.04.2007

Dźwięk, światło, ruch, ludzkie słabości i przebaczenie to główne elementy spektaklu „Golgota”, który widzowie mogli zobaczyć 5 kwietnia w wiślańskim kinie „Marzenie”. „Golgota” to spektakl wystawiany przez grupę młodzieżową cieszyńskiego zboru Zielonoświątkowego „Elim”. Widz z łatwością może się odnaleźć w sytuacjach, które przedstawiają młodzi aktorzy. Poszczególne sceny przedzielone są stałym elementem kiedy to bohaterowie przychodzą pod krzyż, do którego zostaje przybity Jezus. W spektaklu nie ma jednak gwoździ, zastępują je nasze grzechy, które zostały wypisane na czarnych płaszczach noszonych przez bohaterów. Przesłanie spektaklu mówi, że jeśli przychodzimy do Jezusa to On uwalnia nas od grzechów: od obgadywania, lenistwa, narzekania, obłudy, obojętności, kłótni, kłamstwa, pretensji do Boga, kompleksów, zniewolenia i wielu innych. Jezus te wszystkie przewinienia wziął na siebie, abyśmy nie musieli umierać. Na Golgocie zwyciężył śmierć i szatana. Jego zmartwychwstanie było największym wydarzeniem w dziejach ludzkości.

Spektakl kończy się pieśnią:
to nie gwoździe cię przebiły, lecz mój grzech
to nie ludzie cię skrzywdzili, lecz mój grzech
to nie gwoździe cię trzymały, lecz mój grzech
choć tak dawno to się stało, widziałeś mnie.

To co wydarzyło się na krzyżu Golgoty prawie 2000 lat temu wciąż jest aktualne. Spektakl był dobrą okazją do refleksji nad tymi wydarzeniami, zwłaszcza że miał miejsce w okresie Świąt Wielkanocnych. Do każdego z nas należy decyzja co zrobimy z tak wielkim darem łaski, czy przyjmiemy go, czy odrzucimy?

Wielki Czwartek - 05.04.2007

W Wielki Czwartek w naszej parafii odbyły się dwa nabożeństwa, dopołudniowe o godz. 9.00 i popołudniowe o godz. 17.00.
Nabożeństwo dopołudniowe jak co roku skierowane było głównie dla starszych i najstarszych członków naszego zboru, którzy na co dzień z różnych powodów, często zdrowotnych nie są w stanie regularnie brać udziału w nabożeństwach niedzielnych. Nabożeństwa połączone były ze spowiedzią i społecznością stołu pańskiego.
Po nabożeństwie w jadalni, co jest wieloletnią tradycją spotkaliśmy się z naszymi seniorami przy stołach. Był czas na wspólne rozmowy oraz pieśni. W spotkaniu wzięło udział ponad 60 seniorów naszej parafii.

Rekolekcje pasyjne - 2-4.04.2007

W dniach 2-4 kwietnia w parafii odbywały się rekolekcje pasyjne. Zajęcia prowadzone były w dwóch grupach wiekowych (szkoła podstawowa i gimnazjum) przez pracowników i wolontariuszy Centrum Misji i Ewangelizacji w Dzięgielowie. Tematem przewodnim tych trzech dni była "Miłość, która zmienia". Zarówno dzieci jak i młodzież skupiały się na 3 aspektach miłości: Bożej miłości do człowieka, miłości człowieka do Boga oraz miłości do bliźniego. Był czas na wspólne uwielbianie Boga, modlitwę, omawianie historii o marnotrawnym synu, wydarzeniach w Ogrodzie Getsemane i miłosiernym samarytaninie. Nie zabrakło także czasu na naukę wersetów biblijnych, prace plastyczne, konkursy i poczęstunek.

Ewangelizacja - 17-18.03.2007

"Na początku"


W dniach 17 i 18 marca odbyła się w Wiśle Jaworniku ewangelizacja prowadzona przez pastora ze Szkoły Biblijnej w Dzięgielowie – Tima Heinrichsa. Pierwszego dnia,
w sobotnie popołudnie mieliśmy okazję również wysłuchać świadectwa, którym podzielił się Andrzej Pustówka wykonujący Bożą służbę w Błękitnym Krzyżu. Natomiast podczas niedzielnego nabożeństwa o swojej trudnej drodze do Boga od alkoholizmu do momentu otrzymania wielkiej łaski – wyzwolenia z grzechu i uświęconego życia - opowiedział Irek Kuś.

Tim Heinrichs oparł swe zwiastowanie na początku Księgi Mojżeszowej.
W pierwszej części skupił się na opisie stworzenia świata –będącym w sprzeczności,
co podkreślał nasz wykładowca, z promowaną we współczesnej rzeczywistości teorią ewolucjonizmu. Biblijny przekaz mówi jasno i wyraźnie o tym, że świat to dzieło inteligentnie i doskonale zaplanowane oraz wykonane. Bóg – kreator uczynił niebo i ziemię
w jeden dzień, a następnie kolejno wypełniał je istotami żywymi – ptakami przestrzeń powietrzną; rybami przestrzeń wodną; zwierzętami i ludźmi - ziemską.
Druga część, która została wygłoszona przez pastora w niedzielę, dotyczyła obrazu człowieka. O jego wyższości nad pozostałymi istotami świadczy umiejętność komunikowania się z samym Bogiem za pomocą modlitwy. A także fakt, że człowiek, na podobieństwo Boga, potrafi kochać i podobnie jak On, jest stworzeniem duchowym. Jednak obraz Boga został skrzywiony od momentu, gdy pierwsi ludzie zbuntowali się przeciwko Niemu. Piętno grzechu oddala Go od nas. Ta „choroba” wpływa na nasze uczynki i myśli, które oczywiście ranią innych ludzi. W zakończeniu swojego zwiastowania Tim Hienrichs wskazał na możliwość rozwiązania tego problemu. Ponieważ nasza grzeszna natura nie potrafi leczyć się sama, tylko oddanie życia Jezusowi jest drogą oczyszczenia : „Jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe”(2Kor.5,17)

Z pewnością udział w tegorocznej ewangelizacji stał się dla wszystkich słuchaczy wartościowym i ubogacającym duchowo czasem. Tym bardziej, że oprócz wykładów
i świadectw mieliśmy okazję usłyszeć pieśni w wykonaniu zespołu z Błękitnego Krzyża,
a podczas nabożeństwa – chór parafialny i zespół młodzieżowy.

M.B.

Dni Skupienia Kobiet - 23-25.02.2007

W dniach 23-25 lutego 2007 r. w Wiśle Jaworniku odbyły się Ogólnopolskie Dni Skupienia Kobiet. Hasłem przewodnim były słowa z Ewangelii św. Jana: „nie bądź bez wiary, lecz wierz… Pan mój i Bóg mój” (J. 20, 27b;28b).

Myślę, że nieprzypadkowo tematyka wygłoszonych w Jaworniku wykładów dotyczyła okultyzmu, gdyż można zaobserwować, że we współczesnej kulturze to właśnie kobiety najczęściej zajmują się wróżbiarstwem, układaniem tarota czy horoskopu i one szczególnie są zorientowane na tego typu działania. Dlatego tak ważne jest dla nas, kobiet oparcie swojego życia na solidnym fundamencie, by codziennie, nie od święta, móc wyznać: „Jezus jest moim Panem”. Chrześcijanki bardzo potrzebują duchowego poznania i rozeznania, czym są „karmione” przez media, czasopisma, lektury i czym „żywią” się ich najbliżsi, za których tak bardzo czują się odpowiedzialne.
Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom, temat pierwszego wykładu wygłoszonego przez ks. Leszka Czyża brzmiał: „Czy horoskop to niewinna zabawa?”. Już tak postawione pytanie sygnalizuje problem dotyczący lekceważenia we współczesnym świecie zagrożeń związanych z wróżbiarstwem. Powszechność horoskopów w kobiecych czasopismach, nawet poważnych periodykach czy wszechobecnym Internecie świadczy o nieuświadamianiu sobie, jak ogromne stanowi niebezpieczeństwo dla człowieka, który pod ich wpływem staje się coraz bardziej duchowo zniewolony.
Ks. Leszek Czyż w swoim wywodzie skupił się na trzech, najbardziej propagowanych obecnie, formach okultyzmu. Pierwszy to wspomniany już wcześniej horoskop rozumiany jako odczytywanie przyszłości z konstelacji gwiazd. Tyle definicja, a w praktyce to żerowanie na ludzkiej naiwności oraz wykorzystywanie naturalnego pragnienia człowieka poznania własnej przyszłości.
Dlaczego horoskopy są tak popularne?
Istnieje duże prawdopodobieństwo spełnienia rewelacji w nich zawartych, ponieważ nie zawierają żadnych szczegółów, konkretów, które można by skonfrontować z rzeczywistością. Najczęściej tłumaczymy się przed samym sobą i innymi, że jest to niewinny artykuł, nic ważnego i dlatego nie odrzucamy proponowanej nam lektury.
Należy jednak pamiętać o niewątpliwym wpływie czytanego tekstu:
- to, co czytasz, determinuje twoje myślenie;
- tej „niewinnej” lekturze zdecydowanie sprzeciwia się Bóg.
Wykładowca zwrócił uwagę na jeszcze jeden aspekt, mianowicie często postępujemy w dany sposób tylko dlatego, że wszyscy dokoła czynią podobnie. Mimo że Bóg mówi wyraźnie: „Ja jestem święty i wy też bądźcie świętymi”, a wróżbiarstwo nazywa „obrzydliwością”.
Kolejnymi omówionymi przez pastora formami okultyzmu jest spirytyzm, czyli komunikowanie się poprzez medium z duchami, a także tarot (układanie specjalnych kart), które źródła świeckie uważają za „biblię szatana”. Tarot dotyczy wszystkich ludzkich wyborów i powoduje nieumiejętność podejmowania samodzielnych decyzji, jak również ostateczne podporządkowanie swojego życia kartom, czyli powolne uzależnianie się od nich.
Na zakończenie swojego wykładu wskazywał na jedyną drogę, która pozwala uniknąć tego typu zniewolenia bądź pomaga się od niego wyswobodzić. Warunki, które należy spełnić to:
1. Oddanie swego życia całkowicie Bogu
2. Wyznanie Mu wszystkich swoich grzechów (nazwanie ich po imieniu)
3. Wyrzeczenie się dotychczasowych uczynków ( zerwanie z przeszłością) – „A niemało z tych, którzy się oddawali czarnoksięstwu, znosiło księgi i paliło je wobec wszystkich…”Dz.A.19,19
4. Zerwanie z grzechami popełnianymi przez przodków
5. Ponoszenie konsekwencji
Pewien niedosyt, który, być może, pojawił się wśród słuchaczek podczas pierwszego wykładu, myślę, że zniknął po wysłuchaniu drugiego. Jego temat: „Pan mój i Bóg mój – czy to łatwo wyznać?” podpowiadał, że tak naprawdę nasze życie zależy od priorytetów, którymi się kierujemy. Każdy człowiek musi sobie odpowiedzieć na pytanie, kim dla niego jest Jezus Chrystus, gdyż od tego zależy jego zbawienie. Nieprawdą jest, że dowie się, gdzie spędzi życie wieczne dopiero na Sądzie Ostatecznym. Powinien wiedzieć to już teraz. Jezus musi być przyjęty i uznany przez każdego osobiście: „Jezus jest moim Panem” – to wyznanie stawia Boga w centrum mojego życia. On jest Panem moich myśli i planów. On też zadba o moją przeszłość, teraźniejszość i przyszłość.
Następnie wykładowca wskazywał na trzy bariery przeszkadzające w przyjęciu Boga do swojego życia:
1. Bóg może zażądać ode mnie, czego nie będę chcieć zrobić
2. Uważam, że wiem najlepiej, co jest dla mnie najlepsze
3. Nie mam pewności czy Bóg na pewno chce mojego dobra, czy mnie rzeczywiście kocha

Wygłoszone wykłady stanowiły najważniejszą część spotkania kobiet, a poruszana problematyka była bardzo atrakcyjna, gdyż dotyczyła wielu istotnych kwestii. O potrzebie zaznajomienia się z nią może świadczyć liczba uczestniczek – ponad 300 kobiet z różnych miejscowości przyjechało do Wisły Jawornika. Miały okazję wysłuchać również koncertu Bogusława Pieczyraka, któremu dane było przejść trudną drogę do Boga. Jego świadectwo uświadomiło nam po raz kolejny, że u Boga nie ma rzeczy niemożliwych.
W trakcie spotkania w śpiewie prowadziły nas: pastorowa Ewa Sztwiertnia wraz ze swoją córką Anią Iskrzycką. Natomiast organizatorkami były pracownice Duszpasterstwa wśród Kobiet – pastorowa Lidia Czyż oraz Paulina Szczeponek, a także gospodarz Parafii w Jaworniku –proboszcz ks. Zdzisław Sztwiertnia, dzięki którym mogłyśmy wspólnie przeżyć błogosławiony i wartościowy czas.

M.B.

Konferencja MED - 14-18.02.2007

W dniach od 14 do 18 lutego odbyła się w naszej parafii w Wiśle Jaworniku konferencja MED-u (Miłość–Edukacja-Dojrzałość) – organizacji zajmującej się ewangelizacją i ogólnie pojętą służbą wśród dzieci. Uczestnikami tej konferencji byli rodzice, nauczyciele, katecheci i osoby z różnych względów zainteresowanych problematyką dotyczącą pracy ewangelizacyjnej. Jednym z głównych punktów programu stanowiły wykłady prowadzone przez Chrisa Williamsa – pastora z Indii, który oprócz działalności duszpasterskiej wykłada w Instytucie Szkoleniowym dla Pastorów w swoim kraju.

Nasz gość przedstawił cykl bardzo interesujących prelekcji opartych o biblijne Kazanie na górze. Zwrócił uwagę na to, jak ogromnie ważne jest, aby każdy współczesny chrześcijanin kierował się w swoim życiu zasadami zawartymi we wskazanym fragmencie Ewangelii Mateusza. Tylko systematyczne studiowanie kolejnych Błogosławieństw, o których mowa w kazaniu, pozwoli nam, wierzącym uświadomić sobie swoją grzeszność i słabość oraz potrzebę budowania głębokiej więzi z Chrystusem Zbawicielem. Gdyż bez udziału Bożej łaski nasze duchowe życie będzie powierzchowne i nie przyniesie żadnych owoców.

Chris Williams nie tylko dzielił się swoimi przemyśleniami podczas codziennych wykładów, ale również wygłosił kazanie w czasie niedzielnego nabożeństwa. W sposób szczególny przekaz skierowany był do naszej społeczności w Jaworniku, gdyż zwiastujący wskazywał na czynną rolę Kościoła czyli nas, chrześcijan we współczesnej rzeczywistości. Podkreślił, iż głównymi zadaniami wierzących jest: nieustanne „karmienie” siebie samych Słowem Bożym”, praktykowanie biblijnego nauczania na co dzień oraz dzielenie się „dobrą nowiną” z innymi. Te na pozór wydawałoby się oczywiste prawdy tak naprawdę stanowią wysoko ustawioną poprzeczkę dotyczącą życia wg Bożych standardów moralnych
i etycznych, toteż dla wielu ich realizacja okazuje się ogromnym problemem. Kaznodzieja mówił również o tym, jak ważnym jest osobiste zaangażowanie w życie zboru oraz nieustanne trwanie w modlitwie. Porównał życie społeczności chrześcijan do rozżarzonych węgli w palenisku, które są w stanie długo utrzymywać ciepło i ogień. Gdy tymczasem jeden węgielek wyjęty z ogniska i odłożony na bok - bardzo szybko gaśnie...

Na zakończenie jeszcze raz podkreślił swoją myśl, że wierzący człowiek powinien odczuwać łaknienie, pragnienie duchowego pokarmu. Rozpaczliwe poszukiwanie Boga to jedyny sposób, aby uniknąć duchowej śmierci w sytuacji, gdy głód Słowa Bożego pozostaje niezaspokojony.
W trakcie nabożeństwa grupa dzieci przebywająca wraz z rodzicami w Domu Gościnnym Parafii w Jaworniku zaśpiewała przy akompaniamencie gitar piosenkę, którą nauczyła się w czasie pobytu na konferencji.

Zborownicy oraz uczestnicy zjazdu mieli okazję przystąpienia do Wieczerzy Pańskiej, podczas której usługiwał ks. proboszcz Zdzisław Sztwiertnia oraz zaproszony pastor Chris Williams (zgodnie z hinduskim zwyczajem w samych skarpetkach).
Z pewnością dla wszystkich był to bardzo błogosławiony czas!

Niezwykły jubileusz - 06.02.2007

6 luty, dla wielu dzień jak co dzień, ale nie dla nas mieszkańców Jawornika, a już z pewnością nie dla Pani Marii Słowiok i najbliższych jej sercu osób. W tym dniu Pani Maria obchodziła 100 rocznicę swoich Urodzin. Nieczęsto zdarza się okazja uczestniczenia w takim Jubileuszu. Szczere, z głębi serc płynące życzenia, piękne kwiaty oraz wspaniały okolicznościowy tort przekazali szacownej Jubilatce miejscowy proboszcz ks. Zdzisław Sztwiertnia oraz przedstawicielki Parafii w Jaworniku Elżbieta Pilch i Janina Heczko. W imieniu władz miasta Wisły Jubilatkę obdarowali ciepłymi słowami, naręczem kwiatów oraz "koszem obfitości" burmistrz Andrzej Molin, kierownik USC Helena Pilch oraz redaktor "Echa Wisły" Aleksandra Kąkol. Nie zabrakło przedstawicielki Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

W przeżywaniu tej wzniosłej chwili uczestniczyli również córka Jubilatki, syn z synową, wnuk oraz najbliżsi sąsiedzi. Słowa modlitwy ks. Sztwiertni za 100 lat Bożej opieki oraz wspólnie wykonana pieśń "Aż dotąd prowadził mnie Bóg" wycisnęły łzy wzruszenia w oczach Jubilatki oraz zgromadzonych gości. Wyśpiewaliśmy naszej Seniorce "Jeszcze sto lat niech żyje nam", bo przecież pierwsze 100 lat ma już za sobą, a my życzyliśmy jej kolejnych w dobrym zdrowiu, pod bezpiecznymi Ojcowskimi skrzydłami, w towarzystwie życzliwej córki Emilii oraz wnuka Henryka, którzy na co dzień opiekują się sędziwą mama i babcią. Niechaj dobry Bóg nadal ją chroni w zagłębieniu swoich dłoni.